notebooki - www.netcv.pl - Liposukcja - powiększanie piersi - prezenty - parkiet - Gry - Hel noclegi pensjonaty - Tworzenie stron internetowych. - Pogotowie komputerowe - nasza klasa - Windykacja

alveo | alveo
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/xcom/www/wordpress/wp-config.php:344) in /home/xcom/www/wordpress/wp-includes/feed-rss2.php on line 8
Studia http://studia.amx-center.com Tue, 28 Oct 2008 12:39:36 +0000 http://wordpress.org/?v=2.5.1 en Unwersity of Califomia http://studia.amx-center.com/?p=3 http://studia.amx-center.com/?p=3#comments Tue, 28 Oct 2008 12:39:36 +0000 admin http://studia.amx-center.com/wpinstall/?p=3 Robin M. Akert ukończyła summa cum laude [z najwyższym wyróżnieniem ? przyp. tłum.] Unwersity of Califomia w Santa Gruz, specjalizując się w psychologii i socjologii. Doktoryzowała się w zakresie eksperymentalnej psychologii społecznej na Princeton Unwersity. Obecnie jest docentem w Wellesley College, gdzie uzyskała Pinanski Prize for Excellence m Teaching. Jej publikacje dotyczą głównie zagadnień komunikacji niewerbalnej. Jest także współautorem mającej się ukazać książki Interpretation and Awareness: Verbal and Nonverbal Factors in Person Perception. Ludnie, którzy zapamiętywali określenia: miłośnik przygody, ufny we własne siły, niezależny, wytrwały, tworzyli sobie pozytywny obraz Donalda, spostrzegając go jako osobę budząca sympatię, która cieszą nowe wyzwania. Ludzie, którzy zapamiętywali określenia: lekkomyślny, zarozumiały, skryty, niezdolny do ustępstw, tworzyli sobie negatywny jego obraz, spostrzegając go jako człowieka zadufanego w sobie, który bez potrzeby podejmuje awanturnicze przedsię. zdarzeń poprzedzających. Określenia przyswajane sobie przez badanych w pierwszej części eksperymentu zwiększały dostępność rożnych schematów, wpływając na sposób myślenia o Donaldzie, Należy zauważyć, że nie samo zapamiętywanie zabarwionych pozytywnie albo negatywnie słów wpływało na to, jak spostrzegano Donalda. W innym wariancie eksperymentu uczestnicy badań również zapamiętywali określenia, które miały wydźwięk albo pozytywny, albo negatywny, jak np. schludny (w jednej grupie) bądź nieuprzejmy (w innej). Te słowa nie wpływały jednak na spostrzeganie przez nich Donalda. ponieważ nie miały związku z jego działaniami. Na przykład, kiedy próbie oceny Oryginalne ?kreskówki” Wymyślone przez autorów ?komiksy” przenoszą różne koncepcje psychologii społecznej na grunt realnego życia. Zupełnie różne przykłady. Może Hindusi myśleli o zachowaniach, które w rzeczywistości są bardziej sytuacyjnie uwarunkowane, podczas gdy Amerykanie o zachowaniach, które rzeczywiście były wywołane bardziej przez dyspozycje. By zbadać te alternatywne hipotezy. To jest oczywiste. Na przykład, jeśli jest jakaś konkretna praca, którą chcesz otrzymać, to prawdopodobnie przejdziesz dodatkową milę, aby ji( zdobyć. Może to być zakup najmodniejszej odzieży, ciekawe serii nieprzyjemnych wywiadów, aby zostać członkiem konkretnego klubu i ukazuje się, że jest to bezwartościowa organizacja, do której należą nudni, pompatyczni ludzie za nie pracuje ciężko, aby osiągnąć coś trywialnego, W takich okolicznościach. W każdym rozdziale zawarto okresowe podsumowania, które rekapitulują trudniejsze zagadnienia i przypominają te teorie psychologii społecznej, które omówiono we wcześniejszych fragmentach rozdziału.

]]>
http://studia.amx-center.com/?feed=rss2&p=3
Psychologia społeczna http://studia.amx-center.com/?p=5 http://studia.amx-center.com/?p=5#comments Tue, 28 Oct 2008 12:38:34 +0000 admin http://studia.amx-center.com/wpinstall/?p=5 Psychologia społeczna bada to, co się dzieje w sercach i umysłach istot ludzkich. Mimo wielu różnic przykłady te mają jedną cechę wspólną: zjawisko nazwane wpływem społecznym. Tak czy inaczej myśli, uczucia bądź zachowania ludzi są wywoływane przez innych. Jest to centralne zagadnienie psychologii społecznej, którą można określić jako naukowe badanie sposobu, w jaki na ludzkie myśli, uczucia i zachowania wpływa rzeczywista bądź wyobrażona obecność innych (Allport, 1985). Ale co dokładnie rozumiemy przez określenie ?wpływa”? Pierwszymi przykładami, które przychodzą na myśl, są bezpośrednie próby perswazji, gdy ktoś usiłuje rozmyślnie zmienić nasze zachowanie. To właśnie dzieje się w trakcie kampanii reklamowej wykorzystującej wyrafinowane techniki po to, by skłonić nas do kupna określonego rodzaju pasty do zębów lub proszku do prania. Szczególnie obecne jest to w trakcie kampanii wyborczej stosującej podobne techniki po to, by skłonić do głosowania na określonego kandydata. Z bezpośrednimi próbami perswazji mamy też do czynienia wówczas, gdy nasi przyjaciele usiłują namówić nas do zrobienia czegoś, czego nie chcemy (?No chodź, strzelimy sobie jeszcze jednego ? wszyscy to robią”), lub gdy tyrani ze szkolnego podwórka stosują siłę albo groźby, by zmusić mniejsze i mniej agresywne dzieci do podzielenia się z nimi pieniędzmi przeznaczonymi na drugie śniadanie, lub do zgody na odpisanie pracy domowej.
Te bezpośrednie próby wywarcia wpływu na zachowania ludzi stanowią główny przedmiot zainteresowań psychologii społecznej i zostaną przedstawione w następnych rozdziałach poświęconych konformizmowi, postawom i procesom grupowym. Jednak dla psychologa społecznego wpływ społeczny to sprawa szersza niż usiłowania jednego człowieka psychologia społeczna: naukowe badanie sposobu, w jaki rzeczywista bądź wyobrażona obecność innych ludzi wywiera wpływ na ludzkie myślenie, odczuwanie i zachowania.

]]>
http://studia.amx-center.com/?feed=rss2&p=5
Lee Ross, E.E. Jones i Fritz Heider http://studia.amx-center.com/?p=4 http://studia.amx-center.com/?p=4#comments Tue, 28 Oct 2008 12:33:49 +0000 admin http://studia.amx-center.com/wpinstall/?p=4 Próbując przekonać ludzi, że na ich zachowanie wpływa wydatnie otoczenie społeczne, psycholog staje przed potężna przeszkodą: skłonnością, która, wszyscy podzielamy, do wyjaśniania zachowania w terminach osobowościowych (jak w przytoczonym wcześniej przykładzie kelnerki). Zagadnienie to było omawiane przez wielu psychologów społecznych, najdobitniej jednak przez Fritza Heidera (1958), E.E. Jonesa (1979) i Lee Rossa (1977). Ross traktuje to jako podstawowy błąd atrybucji lub tendencje do wyjaśniania własnego zachowania oraz zachowania innych wyłącznie w terminach cech osobowości, przy niedocenianiu siły wpływu społecznego. Z powodu tendencji do przeoczania tej siły jesteśmy, jako autorzy niniejszej książki, w pełni świadomi, że stajemy w obliczu konieczności podjęcia uciążliwej walki. Jeśli jesteś jak większość ludzi, to spotykając się po raz pierwszy z przykładami zachowania społecznego, będziesz
miał tendencje do wyjaśnienia tego zachowania w terminach osobowości osób w to zaangażowanych. Wszystko, o co prosimy to to, abyś w trakcie czytania tej książki spróbował wstrzymać się na krótko ze swoim osądem i przyjął, że aby zrozumieć, dlaczego postępujemy tak, a nie inaczej, konieczne jest bliższe rozpoznanie istoty sytuacji społecznej.
Dlaczego ludzie mają tendencje do niedoceniania siły wpływu społecznego? Istnieje bardzo wiele przyczyn. Natomiast obecnie należy zauważyć, że skłonność tatworzy niepożądane nastawienie, które może prowadzić do niekorzystnych postaw i zachowań. Jej opanowanie staje się wiec koniecznością. Jednym z głównych problemów związanych z taką tendencja jest to, iż tworzy ona poczucie fałszywego bezpieczeństwa. Prawdę mówiąc, systematycznie nie doceniając siły wpływu społecznego, intensyfikujemy ryzyko, że jej ulegniemy. Na przykład, kiedy próbujemy wyjaśnić, dlaczego ludzie robią odrażające bądź dziwaczne rzeczy ? takie jak ci w Jonestown czy Waco, którzy odbierają życie sobie i swoim dzieciom ? pociągapce i wygodne jest opisanie ofiar jako ludzi niepełnowartościowych. Pozostałym daje to poczucie, iż nam nigdy nie może się to przydarzyć ? co wzmaga naszą własną podatność na wpływ społeczny. Ponadto nie doceniając w pełni siły oddziaływania sytuacji, jesteśmy skłonni do nadmiernego upraszczania złożonych okoliczności; takie uproszczenie obniża nasze zrozumienie przyczyn wielu ludzkich zachowań, Między innymi może to prowadzić do zawstydzania ofiar jak to się stało po tragedii w Jonestown ? w sytuacjach, gdy jednostka była zdominowana przez siły społeczne, którym trudno się było oprzeć.

]]>
http://studia.amx-center.com/?feed=rss2&p=4
Williams and Hampshire Colleges http://studia.amx-center.com/?p=2 http://studia.amx-center.com/?p=2#comments Tue, 28 Oct 2008 12:26:57 +0000 admin http://studia.amx-center.com/wpinstall/?p=2 Timothy D. Wilson swoją pracę magisterską zrealizował w Williams and Hampshire Colleges. Doktorat uzyskał na Unwersity of Michigan, pod kierunkiem Richarda E. Nisbetta. Obecnie jest profesorem psychologii na Unwersity of Yirginia. Opublikował wiele artykułów z zakresu introspekcji, tworzenia sądów i zmiany postaw. Jego badania były sponsorowane przez National Science Foundation i National Institute for Mentol Health. Jest członkiem Executive Board of the Society for Experimental Social Psychology, członkiem Social and Groups Processes Review Committee w National Institute of Mentol Health oraz członkiem zespołów wydawniczych kilku profesjonalnych czasopism. W jeden z jesiennych dni, gdy miałam około 16 lat, spacerowałam wraz z przyjacielem wzdłuż brzegu Zatoki San Frandsco. Zajęta rozmową spojrzałam przez ramię i zobaczyłam przewróconą żaglówkę. Zwróciłam mu uwagę, lecz on zainteresował się tym tylko przelotnie i wrócił do rozmowy. Ja jednakże obserwowałam to, spacerując i uświadomiłam sobie, że dwóch żeglarzy znajduje się w wodzie, kurczowo trzymając się wywróconej łodzi. Powtórnie powiedziałam coś do przyjaciela, a on odpowiedział: ?Och, oni ją wkrótce postawią, nie martw się”. Ja się jednak martwiłam. Czy potrzebowali pomocy? Mój przyjaciel tak nie sądził. A ja nie byłam żeglarzem i nie wiedziałam nic o jachtach. Ale cały czas się zastanawiałam: ?Woda jest naprawdę zimna. W takiej wodzie nie mogą wytrzymać zbyt długo”. Pamiętam, iż byłam zakłopotana i niepewna. Co powinnam zrobić? Czy w ogóle cokolwiek powinnam robić? Czy oni naprawdę potrzebują pomocy? Byliśmy niedaleko restauracji z wielkim oknem wychodzącym na Zatokę i postanowiłam wejść do środka i zobaczyć, czy ktokolwiek coś robi w sprawie tego jachtu. Wielu ludzi na to patrzyło, lecz pozostali obojętni. Wprawiło mnie to w jeszcze większe zakłopotanie. Grzecznie zapytałam barmana, czy dzwonił po jakąś pomoc. A on wzruszył ramionami. Wróciłam do okna i patrzyłam na dwie małe figurki w wodzie. Dlaczego wszyscy byli tacy obojętni? A może ja zwariowałam? Po latach dopiero zdałam sobie sprawę z tego, jak trudne było dla mnie to, co zrobiłam. Zmusiłam barmana, aby dostępnił mi telefon. W tych dniach nie było jeszcze ?911″, ale na szczęście wiedziałam, że jest tu, w rejonie Zatoki, stacja Straży Wybrzeża i poprosiłam telefonistę o połączenie z nimi. Bardzo mi ulżyło, gdy usłyszałam, że ratownik potraktował moje zgłoszenie bardzo poważnie. Znajdowali się w bezpieczeństwie. Obserwowałam kuter Straży Wybrzeża pędzący po zatoce i ratowników wyciągających żeglarzy na pokład. Tym, co naprawdę pozostało we mnie po tym wydarzeniu jest pamięć o tym, jak inni się zachowywali i jak ja wtedy się czułam. Ci inni obserwatorzy wydawali się nie zainteresowani i nie zrobili nic, by pomóc. Ich reakcje spowodowały, że zrodziły się we mnie wątpliwości utrudniające mi podjęcie odpowiedniego działania. Kiedy później studiowałam psychologię społeczną, zdałam sobie sprawę, iż wówczas na wybrzeżu Zatoki San Francisco doświadczyłam w pełni działania ?efektu widza”: obecność innych, wyraźnie nie zainteresowanych widzów, utrudniła mi rozstrzygnięcie tego, czy była to sytuacja zagrażająca życiu i czy winnam udzielić pomocy.

]]>
http://studia.amx-center.com/?feed=rss2&p=2
Stanford Unwersity http://studia.amx-center.com/?p=1 http://studia.amx-center.com/?p=1#comments Tue, 28 Oct 2008 12:25:17 +0000 admin http://studia.amx-center.com/wpinstall/?p=1 Elliot Aronson ukończył studia na Brandeis Unwersity, a stopień doktorski uzyskał na Stanford Unwersity, pracując z Leonem Festingerem. Zrealizował pionierskie badania nad wpływem społecznym, perswazją i redukowaniem uprzedzeń. Aronson napisał kilka książek, a mianowicie: The Social Animal [Człowiek ? istota społeczna; Warszawa 1978 ? przyp. tłum.], The Jigsaw Ciassroom i Methods of Research in Social Psychology. Otrzymał American Psychological Association’s Distinguished Teaching Award oraz Distinguished Research Award przyznaną przez American Association for the Advancement of Science. Uczy psychologii na Unwersity of CaUfornia w Santa Cruz. Gdy miałem osiem lat, paru kolegów z sąsiedztwa powiedziało mi z wielkim podekscytowaniem, że znaleźli opuszczony dom niedaleko szosy. ?To absolutna prawda ? powiedział jeden z nich. ? Wyłamałem okno i nikt na to nie zwrócił uwagi!”. Wraz z moim najlepszym przyjacielem wybraliśmy się na rozpoznanie i wkrótce znaleźliśmy ten dom. Szybko rzucił kamieniem w okno na pierwszym piętrze. Był mocno podniecony, kiedy usłyszał dźwięk tłukącej się szyby, szczególnie, że nic złego się po tym nie wydarzyło; rzeczywiście, dom był opuszczony. Kolejno wybiliśmy prawie wszystkie szyby, po czym wspięliśmy się i przez okno na pierwszym piętrze weszliśmy do środka. I wtedy zdaliśmy sobie sprawę z tego, że coś tu jest nie tak. Dom zupełnie nie wyglądał, że jest niezamieszkany. Pokoje były ładnie umeblowane, na półkach stały książki, a na ścianach wisiały obrazy. Staliśmy bardzo zażenowani, a jeszcze bardziej przestraszeni. Wkrótce dowiedzieliśmy się, iż dom jest zamieszkiwany przez starsze małżeństwo, które przebywało na wakacjach. Odkryli to moi rodzice i sporo zapłacili, by pokryć szkody. Przez lata rozmyślałem nad tym wydarzeniem: dlaczego tak okropnie postąpiłem? Czy byłem złym dzieckiem? Ani ja, ani moi rodzice tak nie myśleli. Ale dlaczego dobre dziecko uczyniło tak złą rzecz? Nawet, gdy dzieciaki z sąsiedztwa powiedziały, iż był to dom porzucony, dlaczego ani ja, ani mój przyjaciel nie dostrzegliśmy wyraźnych sygnałów, iż ktoś tu mieszka? Jak dalece istotne było to, że był tam mój przyjaciel i rzudt pierwszy kamień? Choć wówczas tego nie wiedziałem, moje refleksje dotykały wielu klasycznych zagadnień psychologii społecznej. Takich, jak pytanie, czy tylko źli ludzie robią złe rzeczy, czy też presja społeczna może być tak silna, iż potrafi zmusić dobrych ludzi do czynienia zła, i to w taki sposób, że oczekiwania co do przebiegu zdarzeń mogą utrudnić ujrzenie ich w takim świetle, w jakim się one w rzeczywistości prezentują. Na szczęście, moja kariera wandala skończyła się wraz z powybijaniem owych szyb. Incydent ten jednakże określa początek moich fascynacji podstawowymi pytaniami o to, jak ludzie rozumieją siebie i świat społeczny ? pytaniami, na które odpowiedzi poszukuję do dziś.

]]>
http://studia.amx-center.com/?feed=rss2&p=1